Jak wspierać rozwój dzieci w dobie pandemii COVID-19

W natłoku zmartwień związanych z utrudnieniami jakie przyniósł nam koronawirus, lękiem przed utratą pracy, czy brakiem kontaktu z bliskimi, nie zawsze mamy czas, aby pomyśleć o tym, o czym mogą myśleć nasze dzieci. Czasem zapominamy, że one też się martwią, że ich poczucie bezpieczeństwa zostało zachwiane. Co zrobić, żeby choć trochę im pomóc? Oto kilka wskazówek dla rodziców (i nie tylko):

  • Bądźcie spokojni, opanowani i rzeczowi. Jeśli sami jesteście kłębkiem nerwów i mimo szczerych chęci nie udaje się Wam zachować spokoju, zastanówcie się, kto z otoczenia mógłby przeprowadzić rozmowę z dzieckiem? Może to będzie babcia lub dziadek, może wujek strażak, czy policjant, ciocia lekarka czy nauczycielka biologii? Cieszcie się, że dzieci traktują Was jako ważne źródło informacji, mają do Was zaufanie. Czasem rozmową można ostudzić różne niepokoje. Nikt z nas nie wie, ile będzie trwała ta koronawirusowa sytuacja i o swojej niewiedzy warto szczerze mówić. Choć część rodziców/nauczycieli/opiekunów się tego obawia, to szczerość buduje zaufanie. Pamiętajcie o tym, że to Wy, rodzice, zapewniacie swoim dzieciom poczucie bezpieczeństwa, “jesteście kierowcami tego samochodu, w którym ono jedzie”.
  • Zachęcajcie dzieci do mówienia o tym jak się czują, co myślą, czego się boją. Podzielcie się tym lękiem na różne sposoby, zażartujcie z niego. Wszystkie reakcje są dozwolone, o ile nie ranią innych. W czasach kryzysu stare sposoby nie działają, a nowe jeszcze nie zostały wypracowane, w związku z tym wszelkie próby ich wypracowania powinny być akceptowane.
  • Wykażcie zrozumienie dla lęków dzieci. Zapytajcie co możecie zrobić, żeby bały się mniej. Opowiedzcie im, co robicie, żeby trudne myśli nie zapanowały w Waszej głowie. Może pomaga Wam czytanie książek, może oglądanie komedii, czy granie w gry, rysowanie, ćwiczenia ruchowe, rower. Zapytajcie co im dotychczas pomagało i wspólnie poszukujcie rozwiązań . Dzieci mogą nas zaskoczyć swoimi pomysłami. Pamiętajcie, że zauważone, opisane, czy opowiedziane przykre emocje tracą lub zmniejszają swoją moc! Przecież wiecie, że dzielenie się smutkiem zmniejsza go, a dzielenie się radością z bliskimi ją zwiększa!
  • Starajcie się wykonywać rutynowe czynności. Jeśli dotychczas nie mieliście ustalonych godzin wykonywania obowiązkowych czynności to warto to zrobić teraz. Ustalcie godziny zajęć, np. czasu poświęcanego na lekcje, czytanie lektur, spacerów, pomocy w wykonywaniu czynności domowych (sprzątanie, gotowanie, pieczenie, prace w ogrodzie, opieka nad zwierzętami, kontakty z innymi, ruch, rower, sport). Wyznaczcie sobie strefy zamartwiania się, czyli godziny, w których pozwolicie sobie na czarne myśli na temat koronawirusa.
  • Stwarzajcie okazje do wspólnego spędzania czasu. Co kilka dni przeznaczcie czas na wspólne gry i zabawy. Uczcie się razem zdrowych nawyków. Bądźcie wzorem do naśladowania.
  • Bądźcie uważnymi obserwatorami Waszych dzieci. Dostrzegajcie ich indywidualność, odrębność. Nie zakładajcie, że przeżywają to samo, co Wy. Ich smutek nie musi być taki sam jak Wasz.

Opracowała pedagog Ewa Pleskot.